Wiecie co, dotarło do mnie że mój biznes trzeba robić na totalnym ChillOucie! Ciężko może to zrozumieć, ale to najlepszy sposób. My jesteśmy przyzwyczajeni do wyścigu szczurów i spinania się, tak nas wyszkolili.. :( Pracujesz na tzw targecie to nie masz kumpli w pracy, tylko jesteś otoczony rywalami, którzy patrzą na Ciebie wilkiem z ukrycia. A jak z nimi rozmawiasz w cztery oczy to są milusi, że aż.....
A tu chodzi o coś innego. Jak robisz wszystko sumiennie i zgodnie z planem to masz ChillOut i super biznes. Nikt nie podąży za zziajanym Liderem lub przysypiającym podczas rozmowy. Musisz być jak w sanatorium... spokojnie do celu wypoczęty i uśmiechnięty no i pewny swego...

0 komentarze:
Prześlij komentarz